1

2

3

4

5

 

Baba za kierownicą

Stereotypy są głęboko zakorzenione w naszej świadomości. Całkowite pozbycie się ich graniczy niemalże z cudem. Jednak możemy ograniczyć ich wpływ na nasze postrzeganie świata. Ważne tylko, aby pozbyć się uprzedzeń. Jednym z bardziej rozpowszechnionych stereotypem w Polsce jest ten dotyczący kobiet za kierownicą. Zwykło się uważać, iż płeć piękna nie posiada talentu do kierowania pojazdami i sprawia same problemy na drodze. Czy tak jest w rzeczywistości? Stereotyp ten ma korzenie w tradycyjnym modelu rodziny, w którym to kobieta wychowywała dzieci, a mężczyzna zajmował się utrzymaniem rodziny. Dziś jednak mamy częściej relacje partnerskie. Kobiety jeżdżą tak samo często jak mężczyźni. Nie są na tej gorszej pozycji. Czy jeżdżą źle? To zależy. Na pewno część z nich robi masę błędów i nieraz łamie przepisy. Jednak równie często zdarza się to mężczyznom. Kobiety na pewni jeżdżą bezpieczniej. Obca im jest brawura i popisywanie się za kółkiem. Panowie za to lubią poszaleć. Fakt, iż kobieta zazwyczaj nie jedzie 120 km/h wcale nie znaczy, że się wlecze. To tylko punkt widzenia niektórych mężczyzn. Statystyki pokazują, iż panie powodują niewiele wypadków. Jak się ma do tego nasz stereotyp? Kobieta za kierownicą nie jest niczym strasznym. Trzeba tylko pozbyć się uprzedzeń. W końcu wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i każdy czasem popełni błąd.

Problem z parkowaniem

Na kursie na prawo jazdy uczymy się wielu rzeczy. Od przepisów ruchu drogowego i wszystkich znaków aż po manewry za kierownicą. Nie zawsze jednak udaje nam się wszystko idealnie opanować. Wszystko wychodzi później, kiedy już otrzymujemy prawo jazdy i siadamy za kółko we własnym samochodzie. I bardzo często okazuje się, że mamy braki. Problem pojawia się najczęściej przy parkowaniu. Co ważne – wbrew obiegowym opiniom, nie dotyczy wyłącznie kobiet. Również mężczyźni miewają z tym kłopoty. Dużą rolę odgrywa miejsce. W większych miastach czasem bardzo trudno o wolną przestrzeń dla naszego auta. Jesteśmy zmuszeni więc wciskać się gdzie tylko się da. A nie zawsze jest to łatwe. Problemowe jest nie tylko parkowanie równoległe, które sieje postrach wśród wielu kursantów, lecz również zwykłe, prostopadłe. Czasami ciężko ocenić jest odległość pomiędzy dwoma samochodami i stwierdzić, czy nasze auto się tam zmieści. Czasami stosujemy metodę prób i błędów: robimy kilka podejść aż w końcu się uda. Często parkujemy tak, że wyjście z auta jest nie lada problemem. Jeżeli postawimy samochód zbyt blisko drugiego, będziemy mieli również trudności z wyjazdem. Czasami trzeba sporo się nakręcić i cofać po kilka razy, aby wrócić do ruchu. Wprawa jednak przychodzi z czasem. Im więcej jeździmy – tym lepiej będziemy parkować.

Jezdnia w marcu

O tym, jaki jest stan polskich dróg, wiedzą wszyscy. Oczywiście, te bardziej ruchliwe, krajówki i autostrady, zazwyczaj są dość dobre. Największym problemem są trasy wojewódzkie i powiatowe. Lokalne samorządy zazwyczaj nie mają pieniędzy na remonty, w związku, z czym stan nawierzchni systematycznie się pogarsza. Wiele samochodów ucierpiało z tego powodu. Szczególnie narażone są te z niskim zawieszeniem. W obecna aura jeszcze bardziej pogarsza sprawę. Najgorzej bowiem jezdnia wygląda właśnie na przełomie zimy i wiosny. Dlaczego? Powodem są zmiany i skoki temperatur. W dzień dodatnie, w nocy zaś ujemne wartości sprawiają, że woda, raz płynąc, raz zamarzając powoduje, co raz to nowsze uszkodzenia nawierzchni. W tym momencie odpowiednie służby nie mogą nic zrobić. Trzeba poczekać, aż pogoda się unormuje i dopiero wówczas można zacząć „łatanie” dziur. Co mają w tym momencie zrobić kierowcy? Przede wszystkim uważać. Na dziurawych drogach nie można szaleć z prędkością. Może się to źle skończyć dla nas i dla samochodu. Na ile jest to możliwe – warto też próbować omijać większe wyrwy w nawierzchni. Jazda po dziurach z całą pewnością nie należy do przyjemnych. Czasami najlepiej zaś po prostu wybrać inną, bezpieczniejszą trasę. Być może opłaci się nam nawet nadłożyć te kilka kilometrów, aby bezpiecznie i cało dojechać do celu.

Uwaga na radary!

W życiu zdarzają się najróżniejsze sytuacje. Czasami musimy złamać jakąś zasadę, aby wyjść cało z opresji. Przypadków może być naprawdę wiele. Wiele tego typu kwestii wiąże się z przepisami ruchu drogowego. Praktycznie nie ma osoby z prawem jazdy, która by zawsze stosowała się do każdego znaku. I chodzi tu nie tylko o ograniczenie prędkości czy zakaz parkowania. Problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś zauważy, że złamaliśmy przepisy. A ostatnimi czasy wzrosło prawdopodobieństwo, że tak będzie. W jaki sposób? Otóż drastycznie zwiększyła się liczba fotoradarów na polskich drogach. Bywa, iż na bardziej ruchliwych trasach takich jak drogi krajowe czy ekspresowe, są one poustawiane, co kilka kilometrów. Nie zawsze są one widoczne, co jeszcze bardziej utrudnia kierowcom życie. Fotoradar zrobi nam zdjęcie, jeśli złamiemy jakiś przepis. W przypadku prędkości, zazwyczaj sprzęt włącza się, jeżeli przekroczymy naszym autem tą dozwoloną, o co najmniej 10 km/h. Fotografię dostaniemy po jakimś czasie w liście, razem z odpowiedniej wysokości mandatem. A stawki są dość wysokie. Na fotoradary narzekają niemalże wszyscy kierowcy. Tym bardziej, iż błyskający flesz potrafi nieraz oślepić na kilka sekund. Dlatego lepiej na wszelki wypadek po popularniejszych trasach jechać przepisowo. Unikniemy w ten sposób później przykrych niespodzianek.

Lepiej mieć OC

Polacy lubią ryzykować. Szczególnie za kółkiem. Co roku policje zatrzymuje mnóstwo kierowców „na gazie”. Często łamiemy przepisy także w inny sposób. Prosta droga często staje się przyczyną przekraczania prędkości. Z kolei pośpiech – wyprzedzania w miejscach niedozwolonych. Często parkujemy na zakazach, bo znalezienie wolnego miejsca graniczy z cudem. Niektórzy stawiają swoje auta w taki sposób, że utrudniają one ruch innych pojazdów. Jednak łamanie przepisów za kółkiem dotyczy również kwestii formalnych. Bardzo dużo osób jeździ bez prawa jazdy. Niektórzy wcale go nie posiadali. Inni z kolei mają je zabrane. Spora liczba kierowców zapomina o corocznych przeglądach. Jeszcze więcej, bo szacunkowe dane podają około kilkunastu a nawet kilkuset tysięcy samochodów nie ma ważnego ubezpieczenia OC. To podstawowy dokument, jaki każdy powinien mieć. Jeżeli nie posiadamy OC a zatrzyma nas policja, z ich strony niewiele nam grozi. Możemy dostać tylko 50 złotych mandatu za brak dokumentów. Policja jednak wysyła dane do Funduszu Ubezpieczeń. Jeżeli fundusz zauważy nasze niedociągnięcie, może nam wystawić mandat o wiele wyższy, nawet do trzech tysięcy złotych. Wszystko zależy od tego ile czasu upłynęło od wygaśnięcia ostatniej polisy OC. Kary są spore, dlatego nie warto jest ryzykować. Lepiej się ubezpieczyć i mieć w tej kwestii spokój.

Najpierw do urzędu

Wielu młodych ludzi, którzy dopiero, co zdali egzamin na prawo jazdy, marzy o własnym samochodzie. Niektórym dane jest to marzenie zrealizować. Jednak kupno swojego auta wiąże się z różnymi formalnościami. Aby uniknąć później nieprzyjemności warto jest pamiętać o wszystkich. I lepiej jest załatwić wszystko od razu. Później łatwo można zapomnieć. Po podpisaniu umowy kupna samochodu musimy się z nią udać do naszego urzędu skarbowego. To pierwszy i najważniejszy krok. Musimy zgłosić nabycie pojazdu w terminie do 14 dni roboczych od dnie podpisania umowy. W przeciwnym razie grozi nam wysoka kara finansowa. Zgłoszenie kupna samochodu wiąże się również z koniecznością odprowadzenia podatku od wzbogacenia się. Wynosi on 2% wartości pojazdu. Wartość najczęściej jest tożsama z kwotą, jaką zapłaciliśmy sprzedającemu. Bywa jednak, iż urzędnicy uznają, że stawka jest zaniżona i wówczas ustalają cenę według swoich przeliczników. Od podatku zwolnione są auta, których wartość nie przekracza tysiąca złotych. Wówczas jednak przy zgłaszaniu umowy trzeba wnieść opłatę skarbową w wysokości 17 złotych – jest ona konieczna do zwolnienia od podatku. Zgłoszona umowa jest podstemplowana tak, aby nie musieć płacić podatku po raz drugi. Całość zajmuje kilka chwil, dlatego też warto jest zrobić to od razu po nabyciu auta.

Samochody typowo terenowe

Samochody terenowe to zupełnie inne auta od typowo osobowych. Przede wszystkim są to samochody o wiele większe które posiadają zupełnie inną przyczepność. Są to auta otwarte do których może wsiąść nawet więcej niż kilka osób. Przeznaczone są one głównie na tereny leśne, łąkowe, bagniste, wodne czy pustynne. Jeździ się takim samochodem bardzo szybko dlatego trzeba mieć do nich wyczucie. Zazwyczaj produkowane są w ciemnych barwach, ponieważ po każdej jeździe i tak trzeba je czyścić. Najważniejsze są opony które są bardzo mocne i wytrzymałe, ponieważ terenowe auta potrafią przemierzyć nawet setki kilometrów. Warto wcześniej zaopatrzyć się w pełne baki paliwa ponieważ na trasie nie ma stacji paliw. Samochody te osiągają spore prędkości i mają ogromne możliwości jazdy w terenie. Ludzie jeżdżą nimi na pustynie jak również na przejażdżki leśne. Kiedy odbywają się zawody w nietypowych obszarach to właśnie terenówki są głównymi autami jakie można tam spotkać. Koszty takich samochodów opiewają na pięćdziesiąt tysięcy złotych minimum. Liczy się marka, jakość, stan techniczny dlatego najwyższej generacji mogą być nawet kilka razy droższe. Pasjonaci terenówek posiadają je w swoim garażu i jak tylko przychodzi czas letni, od razu nimi jeżdżą. Do jazdy w terenie także trzeba się przygotować ponieważ auta te mogą się niszczyć. Warto zadbać o dobrą karoserię i lepszej jakości lakier. Są one tak popularne, ponieważ media dosyć często o nich wspominają.

Zmiana opon w samochodzie

Jednym z najważniejszych obowiązków jakie należą do kierowców jest dbałość o opony. Kiedy są one dobrej jakości i nowe wówczas samochód doskonale porusza się po trasie. Co jakiś czas opony się zużywają co widać po bieżniku. Łatwo to sprawdzić biorąc oponę do ręki. Bieżnik musi być odpowiednio wyprofilowany, ponieważ dzięki temu samochód ma lepszą przyczepność do podłoża. W miarę starcia bieżnika opona się bardziej ślizga i tym samym samochód szybciej wpada w poślizg i manewry kierowcy są utrudnione. Opony zmienia się w zależności od warunków drogowych. Kiedy jest lato i ciepło, wówczas należy jeździć na oponach letnich. Mają one zupełnie inną strukturę i o wiele lżejszą. Ma to ogromny wpływ również na nagrzewanie się opon, tym bardziej, że temperatury szybciej na to wpływają. Natomiast gdy przychodzi jesień, należy opony wymienić na zimowe. Są one bardziej twarde, cięższe i przede wszystkim dopasowane do powierzchni wodnistej czy zaśnieżonej i oblodzonej. Wymiany opon dokonuje się w autoryzowanych serwisach a koszt wynosi kilkaset złotych. Natomiast jeśli opona się przebije wówczas wykonuje się to samemu. Używa się do tego celu lewarka aby pomóc sobie w zmianie koła. Zazwyczaj z tyłu auta znajduje się zapasowe którym się uzupełnia. Przed każdą jazdą należy sprawdzić również stan ogumienia oraz ilość powietrza. W razie potrzeby należy je uzupełnić napompowując oponę do maksimum.

Oświetlenie w samochodzie oraz wymiana

Oświetlenie ma ogromną wagę w samochodzie, ponieważ daje odpowiedni rodzaj światła w zależności od warunków drogowych. Jest kilka rodzajów świateł i każde z nich są przeznaczone do zupełnie innej jazdy. Te najważniejsze to przede wszystkim światła do jazdy dziennej, nocne, mijania, hamulcowe, a także światła stop. Przede wszystkim różnią się one natężeniem oraz długością odbijania światła na drodze. Najlepiej widać to w nocy kiedy jeździ się na światłach krótkich lub długich. Należy tak nimi operować aby jadący z naprzeciwka kierowca nie został oślepiony zbyt dużą dawką światła. Te nowoczesne są jeszcze silniejsze ponieważ wykorzystano do nich składnik ksenonu. Są bardzo białe i jeszcze bardziej wyraziste niż tradycyjne. Światła umieszczone są na rogach samochodu zarówno z przodu jak i z tyłu. Są to małe żarówki które posiadają specjalne samochodowe oprawki. Kiedy przestaną świecić lub się stłuką wtedy należy je wymienić. Kierowcy rzadko robią to samemu ponieważ łatwiej oddać tę usługę do fachowca. Wymiana świateł kosztuje kilkadziesiąt złotych i jest zrobiona profesjonalnie. Przed każdym wyjazdem samochodu z parkingu lub garażu należy sprawdzić światła czy działają. Najdłużej korzysta się z nich jesienią oraz zimą kiedy to dzień jest krótki i mało światła słonecznego. Droga musi być oświetlona ponieważ wtedy łatwiej się po niej jeździ i widać znaki drogowe. We wnętrzu samochodu oświetlenie znajduje się tuż przy drzwiach oraz przy lusterku.

Akcesoria do samochodu

Samochód który zostaje zakupiony staje się pojazdem bardzo indywidualnym dostosowanym bezpośrednio do danego właściciela. Ten dopasowuje jego wnętrze do swoich wymagań i potrzeb. Dotyczy to również akcesoriów których na rynku motoryzacyjnym nie brakuje. Dzięki nim jazda jest płynna, szybsza, a przede wszystkim prosta. Jednym z bardzo popularnych gadżetów który podbił rynek motoryzacyjny jest GPS. Jest on zamontowany bezpośrednio w samochodzie tak aby kierowca podczas kierowania autem mógł go widzieć. Niektóre modele są głośno mówiące i dzięki temu prowadzą kierowcę do celu. Kolejnym gadżetem który warto mieć w swoim aucie jest zestaw głośnomówiący. To przede wszystkim telefon komórkowy ze słuchawkami który zamontowany jest przy kierownicy. Kiedy w trakcie jazdy ktoś dzwoni można bezpośrednio telefon włączyć i kontynuować rozmowę. Powoduje to nie rozpraszanie uwagi podczas jazdy a tym samym nie dokonuje się wykroczenia drogowego. W sklepach motoryzacyjnych jest również wiele innych gadżetów które można sobie kupić. Jeśli jest zimno na dworze wówczas można się ogrzać za pomocą nakładki na fotel. Zakłada się ją i włącza na wysokie lub niskie natężenie, w zależności od stopnia komfortu. Taka nakładka może jednocześnie grzać plecy, kręgosłup jak również go masować. Doskonale nadaje się podczas długiej i wielogodzinnej jazdy. Akcesoria te można również znaleźć na aukcjach lub na stacjach paliw.